Szkoła dla wybitnych

Niektóre szkoły nastawione są na to, żeby przyjmować uczniów, którzy są jednostkami wybitnymi. Ta wybitność ujawnia się już we wczesnych latach dzieciństwa i potem, jeśli tylko dobrze ucznia się ukierunkowuje, sprawia, że dziecko przeradza się w nastolatka a potem dorosłego, który ma nie tylko dużą wiedzę, ale również przejawia umiejętności praktyczne nie tylko w jednej dziedzinie. Już niektóre gimnazja w związku z tym starają się być elitarne i przyjmować wyłącznie takich nastolatków, którzy osiągnęli określony próg punktowy na egzaminie w szkole podstawowej. Wybrane tego typu szkoły robią dodatkowe egzaminy i dopiero po ich zdaniu, można się do nich dostać. Najczęściej jednak wyższy poziom edukacji i nakierowanie na jednostki wybitne pojawia się po gimnazjum, a więc w liceum, nieco rzadziej (choć również) w technikum. Istnieją takie szkoły, którym przede wszystkim zależy na tym, aby z nich wychodzili olimpijczycy, a więc tacy uczniowie, którzy biorą udział w olimpiadach przedmiotowych, zajmując jednocześnie wysokie lokaty, najlepiej jako laureaci albo finaliści. W takich szkołach tok nauczania przebiega w zupełnie inny sposób. Przede wszystkim kładzie się nacisk na nauczanie kierunkowe – wprawdzie istnieje bardzo wiele przedmiotów do zaliczenia, niemniej jednak jeśli ktoś przygotowuje się do jakiegoś konkursu, jest odpytywany przede wszystkim z wiedzy w tym konkursie przydatnej. Cała reszta odkładana jest na dalszy plan, wiadomo bowiem, że dana osoba specjalizuje się w określonej dziedzinie.

Co zrobić, gdy dziecko wagaruje?

Mało któremu uczniowi zdarzyło się, żeby nigdy w życiu nie poszedł na wagary. Najczęściej jednak na te się chodzi – czy to sporadycznie, żeby zobaczyć „jak to jest”, czy też znacznie częściej, z różnych powodów. Jedni nie lubią szkoły, inni po prostu lubią robić na przekór, a jeszcze innym wydaje się chodzenie na wagary dobrą zabawą. W niektórych szkołach jest to możliwe, zwłaszcza do etapu gimnazjum, ponieważ uczeń nawet jeśli nie zostanie przepuszczony z roku na rok, do szkoły chodzić musi aż do ukończenia osiemnastego roku życia. W liceum najczęściej nie ma już zabawy. Jeśli ktoś notorycznie wagaruje, wówczas można go nawet skreślić z listy, czyli innymi słowy, wyrzucić ze szkoły. Oczywiście mało kto lubi znajdować się w takich sytuacjach, niemniej jednak te zdarzają się, i to znów wcale nie tak rzadko. Co natomiast mają zrobić rodzice, kiedy dowiadują się, że ich dziecko wagaruje? Przede wszystkim zachować spokój. Jeśli będzie podejmowało się metody wychowawcze zbyt drastyczne, wtedy można nic nie osiągnąć, a nawet uzyskać przeciwstawny efekt. Natomiast w chwili kiedy podejdzie się do rzeczy z innej strony, wówczas można najbardziej buntującego się nastolatka przekonać do swoich racji. Przede wszystkim więc trzeba dążyć do rozmowy, egzekwując ją jednak nie bezpośrednio, ale w sposób bardziej dookolny. Dziecko samo musi chcieć porozmawiać z rodzicem. Jeśli to zrobi, to już krok do sukcesu. Wtedy trzeba tylko dobrze zadziałać i być może uda się przekonać ucznia, żeby nie wagarował więcej.

Szkoła podstawowa

W szkole podstawowej kilka kwestii jest zdecydowanie ważniejszych niż na późniejszym etapie kształcenia. Przede wszystkim zwraca się uwagę na to, że młodsze dzieci zupełnie inaczej postrzegają jeszcze świat. Nie potrafią jeszcze myśleć abstrakcyjnie, nie da się z nimi porozmawiać o rzeczach takich jak filozofia czy czymkolwiek, co ma drugie dno, głębię. U nich umiejętności percepcji tego typu rozwiną się dopiero za jakiś czas, dlatego nie ma sensu zagłębiać się w coś, co jeszcze do końca przez maluchy nie jest zrozumiałe. Natomiast trzeba bardzo uważać na bycie dosłownym i dosadnym. Dziecko niemal wszystko jest w stanie odebrać właśnie w taki sposób – dlatego jeśli zażartujemy w wyrafinowany sposób, mówiąc jedno, a chcąc uzyskać odbiór w odwrotny sposób, najczęściej zdarzyć się może tak, że dziecko nie uchwyci tej delikatnej różnicy. Bądźmy więc konkretni, precyzyjni i traktujmy ośmiolatków tak, jak ośmiolatki powinny być traktowane. Jak dzieci, ale jednocześnie również jak ludzie, z którymi można przeprowadzić dyskusję, jednak jeszcze na nieco innym poziomie niż z osobami, które mają lat osiemnaście. Szkoła podstawowa jest bardzo specyficznym miejscem, bowiem przychodzą do niej jeszcze maluchy, a wychodzą już nastolatki – trzeba być świetnym nauczycielem, żeby poradzić sobie zarówno z tymi, którzy mają dziesięć lat, jak i z tymi, którzy lada dzień opuszczą mury szkoły i mają już lat trzynaście. Te trzy lata robią ogromną różnicę – można to dostrzec, jeśli obcuje się z takimi właśnie uczniami na co dzień.

Hobby nastolatków

Właściwie każdy nastoletni człowiek czymś się interesuje. Oczywiście w zależności od czasów te zainteresowania się zmieniają, niemniej jednak zawsze istnieje pewien trend, który dotyczy szerokiego grona nastolatków. Hobby są przeróżne – jedne wiążą się ze szkołą, inne natomiast (najczęściej) wykraczają poza jej teren. Bardzo dużo młodych ludzi lubi uprawiać sport. Nie chodzi jednak o zwykłe granie w piłkę nożną, choć to cieszy się niezmiennie ogromną popularnością od wielu, wielu lat, ale również o sporty mniej popularne w samej szkole, takie jak gra w tenisa, jazda konna czy też taniec. Inni wolą zajęcia bardziej umysłowe, takie jak rozwiązywanie zagadek matematycznych, fizycznych, dlatego takie osoby jednak koncentrują się na swoich pasjach w szkole, uczestnicząc w lekcjach dodatkowych, kołach zainteresowań etc. Są też ludzie skoncentrowani na działalności twórczej. Oni najczęściej wybierają po gimnazjum pójście do szkół artystycznych. Mogą to być zarówno szkoły aktorskie, jak i plastyczne czy też muzyczne. Niektórzy młodzi ludzie mają też zupełnie oryginalne zainteresowania, takie jak kolekcjonowanie różnych interesujących przedmiotów, niekoniecznie tylko znaczków czy monet, ale również takich rzeczy, o których na co dzień się nie pomyśli. Warto więc obserwować nastolatków i to, jakie mają zainteresowania. Okaże się bowiem, że są oni niesamowicie kreatywni i chętni do rozwoju osobowego pod różnym względem. W ten sposób również odnajdują się w świecie i często trudnej dla nich rzeczywistości.

Dziecko a sport

Dziecko bardzo szybko się rozwija – właściwie do momentu osiągnięcia dojrzałości fizycznej, a więc do mniej więcej dwudziestego roku życia, wzrost następuje dość gwałtownie, ciało się zmienia. Dzieci są wtedy z jednej strony o wiele bardziej szybkie, zwinne i potrafią bardzo wiele zdziałać, jeśli chcą, pod kątem sportowym, z drugiej strony natomiast trzeba pamiętać o drugiej stronie medalu. Chodzi oczywiście o kwestie związane z rozwojem i z tym, że dziecko jednocześnie jest narażone w większym stopniu na różne kontuzje. Jeśli nie będzie więc dbało się o to, żeby dobrze się odżywiało czy żeby przed każdym większym wysiłkiem fizycznym jednak miało rozgrzewkę, a po takim natomiast rozciągnęło wszystkie partie mięśni, może mieć ono przykrą niespodziankę w postaci jakiegoś naciągnięcia czy nawet złamania. Dlatego o prawidłową profilaktykę zdrowotną i sportową powinni dbać rodzice. Nie możemy zmuszać dziecka do uprawiania sportu, niemniej jednak powinniśmy go do tego zachęcać, ponieważ sport jest bardzo wartościowy i jednocześnie od najmłodszych lat uczyć właśnie wspomnianej profilaktyki. Pewne nawyki zostaną po prostu przez malucha wpojone i niektóre zachowania będzie on traktował jako całkowicie oczywiste później, jako nastolatek. Pamiętajmy, żeby zachęcać do sportu. Dzieci dzisiaj coraz częściej siedzą bowiem przed komputerami, mniej się ruszają, a to wpływa na nieprawidłowy ich rozwój. Dbajmy więc o nasze pociechy, żeby mogły cieszyć się dobrym zdrowiem przez długi, długi czas.

Dziecko i jego zabawki

Małe dziecko częstokroć potrzebuje mniej zabawek niż nam się wydaje. Przede wszystkim dlatego, że mimo iż ma ich naprawdę sporo, i tak posiada takie, które należą do grona jego ulubionych. Będzie się więc zachwycało wciąż tą samą lalką czy misiem, natomiast niekoniecznie nowościami, które ze wszystkich stron przynosić będą im znajomi, rodzina i przyjaciele. Dziecko może tak naprawdę bawić się wszystkim – ono nie ma ograniczeń jeśli chodzi o wyobraźnię. Niejeden z nas w dzieciństwie robił sklep z liści oraz kamyków. Niejeden uczył się w szkole, wykorzystując dokładnie takie same rekwizyty, czyli liście oraz kamienie. Dzisiaj dzieciom ułatwia się myślenie – nie pozwala się na to często, żeby wysiliły się i żeby pokazały ze strony kreatywnej. Przygotowuje się im specjalne zestawy sklepowe w postaci kas oraz plastikowych i papierowych pieniążków. Nie wpadajmy jednak w skrajności i nie przejmujmy się tym, że nasza pociecha czegoś takiego nie ma. Jeśli nie będzie miała, sama sobie to wymyśli i to będzie na pewno z pożytkiem dla niej. Nie ma nic gorszego niż dawać dziecku wszystko, czego by tylko chciało, a nawet to, o czym nawet by nie pomyślało, czego wcale nie do końca chce. Wówczas zabija się w nim ducha zabawy. A zabawa może być piękna i bardzo rozwijająca. Dlatego zastanawiajmy się nad tym co robimy. Czasem lepiej dać dziecku kawałek drewienka albo czegokolwiek innego, co jest bardzo proste, i zaobserwować, jak wiele rzeczy z tego nasza pociecha będzie umiała zrobić. Z powodzeniem wykorzysta takie drewienko na sto różnych sposób.

Przedszkole – jak się odnaleźć?

Dla małego dziecka pójście do przedszkola bywa wielkim szokiem. Przede wszystkim dlatego, że było jak dotąd przyzwyczajone do tego, że mieszka w domu, z rodzicami, że nie ma dookoła siebie zbyt wielu dzieci, co najwyżej swoje rodzeństwo, że jest samo i że jest bardzo ważne. Tymczasem zmienia otoczenie, wychodzi z domu, świat wydaje mu się niesamowicie wielki, przechodzi do innego, dużego pomieszczenia, w którym zgromadzone jest całe mnóstwo dzieci. To na pewno nie działa pozytywnie w pierwszym momencie, w pierwszym odruchu. Dziecko nie wie, w jaki sposób odnaleźć się w nowej rzeczywistości i w tym momencie dochodzi do kolejnej trudnej sytuacji – mama albo tata zostawiają je na pastwę losu. Maluch najczęściej w takim momencie płacze. Boi się nieznanego, nie wie, co ze sobą zrobić, w którym kierunku iść, z kim porozmawiać. Z czasem oczywiście strach i lęk mijają, są one jednak bardzo typowe dla początkowych dni dziecka w przedszkolu. Nic na to nie poradzimy, choć oczywiście w pewien sposób możemy wpłynąć na samo dziecko i na to, żeby czuło się nieco lepiej w przedszkolu właśnie. Przede wszystkim powinniśmy je przyzwyczajać wcześniej do większej ilości osób. Nie zapominajmy chociażby o takim miejscu jak plac zabaw. Tam pojawia się bardzo wielu rówieśników – pozwalajmy więc naszej pociesze na to, żeby się z nimi bawiła. Dzięki temu oswoi się z osobami podobnymi do siebie i łatwiej jej będzie zaaklimatyzować się już konkretnie właśnie w przedszkolu. Taki proces adaptacyjny jest bardzo istotny, dlatego rodzice nie powinni go lekceważyć czy też odkładać na później.

Czy kupić dziecku telefon?

Jeszcze kilkanaście lat temu posiadanie telefonu komórkowego było oznaką zamożności, dziś komórka jest w powszechnym użyciu i większość z nas nie wyobraża sobie bez niej życia. Coraz więcej rodziców decyduje się na zakup telefonu komórkowego swojemu dziecku. Kiedy jest najlepszy moment na taki podarunek? Każdy rodzic musi ten dylemat sama ze sobą rozstrzygnąć. Jest to bowiem indywidualna sprawa i zależy od cech charakteru i dojrzałości dziecka. Większość rodziców czuje się pewniej, kiedy ich dziecko posiada telefon, gdyż mają świadomość, że w każdej chwili mogą zadzwonić do pociechy, dowiedzieć się gdzie jest i jak się czuje.. Skoro tak jest, to warto o nim pomyśleć. Dziecko musi znać zasady, których ma przestrzegać, a rodzic musi mieć pewność, że dziecko nie tylko rozumie, czemu służy telefon, który codziennie będzie nosił w kieszeni, ale i też wie, czego nie należy i nie wolno robić, w związku z posiadaniem go. Siedmiolatek już zrozumie takie zasady, pod warunkiem, że jasno i jednoznacznie je sprecyzujemy. Wielu z was zastanawia się pewnie także, jaki kupić dziecku model telefonu. W tej kwestii możecie być pewni, że Wasza pociecha będzie chciała najnowszy model z mnóstwem gadżetów, bo zapewne koledzy z klasy taki mają. Nie ulegajcie jednak namowom dziecka. Pamiętajcie bowiem, że istnieje możliwość, że telefon, który ma służyć do kontaktów z Wami stanie się przedmiotem dostarczającym rozrywkę. Dziecko będzie poświęcać mu wiele czasu, uzależni się od niego. Poza tym może stać się on pokusą dla złodziei, co może narazić nasze dziecko. Telefon dla młodego człowieka powinien być przede wszystkim funkcjonalny, czyli musi obsługiwać połączenia telefoniczne i umożliwiać wysyłanie wiadomości sms, a przy tym powinien być łatwy w obsłudze. Najlepszym wyborem będzie więc niewielki, zgrabny, ale i skromny telefon. Jeżeli naprawdę jeszcze się wahacie i nie wiecie czy Wasze dziecko jest na tyle odpowiedzialne by posiadać telefon, możecie przeprowadzić próbę. Kupić kartę startową i wypożyczać dziecku swój telefon. Zobaczycie wtedy jak Wasza pociecha gospodaruje wydatkami i czy jest już gotowa na samodzielną komórkę.

Nauka języków obcych

Kiedy rzeczywiście warto zacząć uczyć dziecko obcego języka i co zrobić, by nauka przyniosła efekty. Ambitni rodzice niekiedy gubią się w gąszczu coraz to nowych kursów i lekcji, które mają uczynić z ich pociechy następcę Einsteina, jeszcze zanim dziecko na dobre oswoi się z ojczystym językiem. Czytając oferty szkół, naprawdę można dostać zawrotów głowy. Im wcześniej, tym lepiej, ale wtedy, gdy  dziecko jest  gotowe psychicznie na nowe doświadczenie, jakim jest przebywanie poza domem w grupie rówieśniczej. U małego dziecka poczucie bezpieczeństwa i komfortu psychicznego jest kwestią kluczową. Doświadczenie pokazuje, iż dzieci które chodzą już do przedszkola, dobrze odnajdują się w sytuacji uczestnictwa w kursach językowych. Niestety, drodzy rodzice, na pytanie, kiedy dziecko powinno rozpocząć naukę języka obcego, nie istnieje jednoznaczna odpowiedź. Jeśli dziecko w pierwszych latach życia nie wykazuje większego zainteresowania tą dziedziną, warto tę decyzję odłożyć na później. Jak udowodnili naukowcy, predyspozycje językowe nie istnieją, więc fakt, iż dziecko w wieku 3 lat nie jest poliglotą, nie oznacza, że jedyną nadzieją dla jego edukacji jest fizyka kwantowa. Doświadczeni lektorzy zauważają, że najlepsze efekty nauki języka obcego obserwują u dzieci, które już swobodnie operują ojczystym językiem. Od tych maluchów można nawet oczekiwać konstruowania prostych zdań. Ważna jest jednak systematyczna, codzienna nauka, najlepiej przez pół godziny. Dobrym pomysłem jest nauka w gronie rówieśników, w małej grupie np. 5-osobowej. 

Ubrania dla dzieci

Istnieje wiele marek których specjalizacją są właśnie ubrania dla dzieci. Można je nabyć w wielu miejscach, na przykład w dużych sklepach dziecięcych, które prowadzą sprzedaż różnorodnego asortymentu od zabawek, przez książeczki dla dzieci, po ubrania dla maluchów i większych chłopców oraz dziewczynek. Sklepy dla dzieci znaleźć można w każdym mieście. Również sklepy z odzieżą dla dorosłych często posiadają swoje dziecięce działy, w których można znaleźć ciekawe ubrania dla dzieci. Przykładami takich marek są na przykład Reserved oraz H&M, ale również wiele innych. To samo dotyczy butów dla dzieci – istnieją sklepy specjalizujące się w obuwiu dziecięcym, ale również w sklepach z butami dla dorosłych znajdziemy stoiska z butami dla dzieci. Należy pamiętać, że dzieci bardzo szybko rosną, więc ubrania dla dzieci szybko przestają na nie pasować. Można je jednak sprzedać, o ile są w dobrym stanie. Często ubrania ze starszych dzieci przechodzą także na młodsze rodzeństwo. Dzieci powinny mieć dużo ubrań na zmianę i na każdy sezon – zarówno na dni ciepłe jak i zimowe miesiące. Wielu rodziców kupuje ubrania dla dzieci w ciucholandach, czyli sklepach z odzieżą używaną, gdzie można dostać bardzo dobre ubrania, co związane jest właśnie z tym, że ich poprzedni właściciele szybko wyrośli z ich używania. Są również sklepy dla dzieci z odzieżą używaną i zabawkami, zwłaszcza pluszowymi. Wielu rodziców, a zwłaszcza babcie, lubią też przygotowywać ubrania dla dzieci samemu – szyjąc je lub robiąć na drutach.

Problemy w szkole

Kto najczęściej ma jakieś problemy w szkole? Jakiego typu problemy najczęściej pojawiają się i dlaczego? Oczywiście najczęstszym miejscem, w którym dochodzi do sytuacji konfliktowych, jest gimnazjum. To szkoła, gdzie dzieci przekształcają się w młodzież, gdzie do głosu dochodzą kwestie, o których wcześniej się nie mówiło, które wcześniej nie interesowały, które były zakazane, a zakazów jeszcze się przestrzegało. To również taki wiek, w którym wiele rzeczy robi się jeszcze nie do końca świadomie, w przeciwieństwie do klas licealnych – siedemnastolatki czy też dziewiętnastolatki są już zdecydowanie bardziej dojrzałe i jeśli nawet stwarzają problemy, najczęściej doskonale zdają sobie sprawę z tego, co robią, z jakimi konsekwencjami mogą mieć do czynienia. Są bardziej odpowiedzialni. W gimnazjum odpowiedzialność gdzieś się rozmywa, z jednej strony w grupie, z drugiej strony cały czas za gimnazjalistów przede wszystkim odpowiedzialni są rodzice. Im jeszcze daleko do uzyskania pełnoletniości, dlatego też w zasadzie nie przejmują się ewentualnymi konsekwencjami. Stąd też mówi się o najwyższej problematyczności właśnie tego typu szkoły. Trzeba przy tym pamiętać, ze nie mamy jednak równocześnie do czynienia z jakimś Armagedonem. Otóż wszystkie problemy da się rozwiązać w sposób pokojowy, istotne jest jednak to, żeby nauczyciele postępowali w sposób mądry i żeby działania i konsekwencje wyciągali na podstawie znajomości pedagogiki i psychologii, a nie w sposób nie do końca z nimi tożsamy.

Ulubieni nauczyciele w szkole

Każdy z nas miał przynajmniej jednego ulubionego nauczyciela w szkole. Całą resztę albo się jakoś znosiło, albo nie lubiło. Niemniej jednak nie było chyba tak, nie istniała taka szkoła czy też klasa, w której absolutnie nikogo z pedagogów by się nie lubiło. Zastanawiające jest, na czym polega fenomen nauczycieli – dlaczego jedni są uwielbiani, a inni nie? Przede wszystkim rzecz jest zastanawiająca w kontekście wymagań. Ponieważ najczęściej jest tak, że jeśli nauczyciel jest surowy, to mimo że narzeka się nieraz na to, że trzeba się dużo uczyć, jednak się go przynajmniej szanuje. Inny, mimo że jest bardzo rozrywkowy i nie wymaga zbyt wiele, nie jest lubiany przez uczniów. Albo jest lubiany, ale patrzy się na niego z przymrużeniem oka. Spojrzeć trzeba na to z takiej perspektywy, że jeśli ktoś jest surowy, ale jednocześnie konsekwentny w działaniu i sprawiedliwy, uczniowie siłą rzeczy muszą docenić taką osobę. Na pewno nie docenią kogoś, kto nieustannie zmienia zdanie, kto nie dotrzymuje terminów, kto raz jest miły, a innym razem wręcz przeciwnie. Autorytet buduje się długo, ale przede wszystkim wiedzą, wytrwałością i konsekwencją właśnie. Drugą kwestią, która składa się na to, żeby uczniowie nauczyciela lubili, jest jego otwarcie. Bo są nauczyciele surowi i niedostępni, bardzo zdystansowani, którzy wyglądają tak, jakby sami nie cierpieli swojej pracy oraz tacy, którzy lubią pracę z uczniami, czerpią z tego satysfakcję i jednocześnie potrafią przekazywać wiedzę w sposób jasny, zrozumiały, a jednocześnie interesujący.

Kiedy uczniowie lubią szkołę?

W jakich sytuacjach można powiedzieć, że uczniowie naprawdę lubią szkołę? Bardzo często mówi się żartem, że ulubionym przedmiotem uczniów jest dzwonek, ten na przerwę. Tymczasem szkoła może być lubiana, i to nie tylko przez tych najlepszych czy też odznaczających się wzorowym zachowaniem. Najważniejsza bowiem jest kadra pedagogiczna, która ustosunkowuje się wobec młodzieży. Jeśli jest otwarta na różnego rodzaju inicjatywy, jeśli pozwala na różne akcje, jeśli wyraża zgodę na to, żeby uczniowie brali sprawy we własne ręce, a nie tylko posłusznie kiwali głowami i zgadzali się na wszystko to, co dyktują im nauczyciele albo dyrektor, istnieje duże prawdopodobieństwo, że uczniowie będą chodzili do takiej szkoły z o wiele większą chęcią, zaangażowaniem. Że po prostu będą lubili spędzać czas w jej murach, bo będą wiedzieli, że mają prawo głosu, działania i że szkoła z nimi współpracuje, a nie tylko od nich wymaga wielu rzeczy, często bardzo teoretycznych bez wykorzystania w praktyce. Kolejną rzeczą jest właśnie ta praktyka – dobrze, jeżeli szkoła sama w sobie jest aktywna. Chodzi o organizowanie różnego rodzaju dodatkowych kółek zainteresowań, projektów, nawiązywanie kontaktów z innymi szkołami, jak również różnego typu instytucjami – społecznymi, kulturalnymi. Dobrze, jeśli coś się dzieje, ponieważ wtedy każdy uczeń zawsze znajdzie coś dla siebie i nauczy się nie tylko uczyć, ale też przede wszystkim działać i odnajdywać w świecie, co jest niezwykle wartościowe i bardzo potrzebne każdej jednej osobie.

Ulubione miejsca w szkole

Każdy z uczniów, którzy chodzą do szkoły, bez względu na to, z jakim typem szkoły mamy do czynienia, ma swoje ulubione miejsca w niej. Chodzi nie tylko o sale lekcyjne, ale również o zakątki korytarza czy też inne pomieszczenia, które sobie dzieci lub też nastolatki upatrzą. Mogą to być miejsca na korytarzu takie, które są zasłonięte, na przykład przez kwiaty. Niskie parapety, na których można siedzieć albo po prostu kąciki, w których nikt nie przeszkadza w plotkach czy też po prostu w siedzeniu i czekaniu na to, aż skończy się przerwa. Ulubionych miejsc jest więcej. Dla niektórych będzie to z pewnością sala gimnastyczna – wiele osób, zwłaszcza w gimnazjum, lubi sport. W liceum dzielą się już młodzi ludzie na dwie grupy: na tych, którzy rzeczywiście sport uprawiają i na tych, którzy próbują go za wszelką cenę unikać. Ulubionych miejsc wciąż może być więcej. Będzie duże grono osób, które lubią przychodzić do czytelni i tam siedzieć. Najtrudniej skupić się na przerwach, niemniej jednak na lekcjach, kiedy trzeba zostać i odrobić jakąś pracę domową, dla wielu właśnie biblioteka czy też czytelnia będzie najlepszym miejscem. W młodszych klasach, na przykład w szkole podstawowej bardzo ważnym miejscem dla wielu dzieci jest też świetlica. Nieraz zostają one wysyłane do niej wtedy, kiedy jakiś nauczyciel zachoruje i lekcja się nie odbywa albo kiedy muszą czekać jednostkę lekcyjną na kolejne zajęcia. Wiele tego typu miejsc można wymieniać – będą się one różnić jednak od rodzaju szkoły.

Biblioteka szkolna

Biblioteka w szkole jest zawsze – począwszy od pierwszych klas szkoły podstawowej aż po ostatnie klasy liceum czy też technikum. Oczywiście nie wszyscy regularnie do tego przybytku uczęszczają, jest jednak wielu uczniów, którzy lubią to miejsce i którzy wypożyczają więcej książek, aniżeli przeciętny czytelnik polski. Co ciekawe, ostatnimi czasy badania biblioteczne wskazują na zwiększenie zainteresowania czytelnictwem wśród dzieci i młodzieży. Młodzież być może niekoniecznie wypożycza lektury czy też niekoniecznie chętnie to robi, jednak inne tytuły rozchodzą się jak świeże bułeczki. Największym problemem szkół jest niestety to, że najczęściej nie są one w posiadaniu nowości wydawniczych. Książki są drogie i mało którą szkołę stać na to, żeby regularnie zasilać księgozbiór. Jeśli jednak ktoś jest molem książkowym, nie będzie mu to przeszkadzało i na pewno znajdzie coś ciekawego dla siebie wśród tych tytułów, którymi biblioteka dysponuje. Niektóre biblioteki szkolne proponują swoim uczniom swego rodzaju szkolenia. Młodzież przychodzi i pomaga okładać książki, pieczętować, wypełniać rewersy – wszystko zależy od tego, na jakiej zasadzie funkcjonuje biblioteka, niemniej jednak wszędzie zawsze przecież trzeba książki kleić i okładać. Takie praktyki są przydatne choćby pod tym względem, że uczniowie uczą się szanować książki i starają sami ich nie niszczyć. W bibliotekach nieraz odbywają się też różnego rodzaju pokazy, nieraz przedstawienia, wszystko zależy od tego, z jak dużą szkołą ma się do czynienia.

Przedstawienia szkolne

Nie ma chyba szkoły, która nie organizowałaby przedstawień szkolnych. Te mają miejsce zawsze, każdego roku, nieraz nawet każdego miesiąca – wszystko zależy od pomysłowości kadry zarządzającej daną placówką. Uczniowie bardzo chętnie biorą udział w przygotowaniach, bez względu na to, ile mają lat. Czy to dzieci, które dopiero rozpoczęły szkołę, czy też nastolatki kończące liceum, wszyscy zwykle się mobilizują na taką okazję i przygotowują interesujący scenariusz. Przedstawienia szkolne, jak to już zostało powiedziane, organizowane są z różnych powodów. Niektóre w związku ze świętami państwowymi, inne (bardziej katolickie) również ze świętami religijnymi. Wiele szkół ma swoich patronów i im też poświęcają nieraz akademie, inne placówki natomiast organizują też różnego rodzaju swoje imprezy tematyczne, podczas których także potrzebni są aktorzy, którzy zagrają różnego rodzaju sceny. Im bardziej kreatywni uczniowie i chętny dyrektor, tym więcej tego typu wydarzeń ma w szkole miejsce. Ktoś mógłby powiedzieć, że burzy to porządek i że nie sprzyja nauce. Wręcz przeciwnie – uczniowie bowiem robią coś praktycznego. Muszą wykonać pracę od początku do końca, zmobilizować się, dopracować szczegóły i działać grupowo. To znakomita szkoła dla nich, i to szkoła życia, którą trenują w praktyce. Muszą się ponadto porozumiewać i dobrze dogadywać, a jeśli cokolwiek nie wypali, wówczas ponoszą odpowiedzialność zbiorową. Dlatego też wszyscy się starają i wkładają w przedstawienie całe swoje serce i zaangażowanie.

Szkoła – drugi dom

Gdzie młody człowiek spędza najwięcej czasu? Z jednej strony w domu, niemniej jednak jeśli patrzeć na to, że jeszcze kiedyś musi spać i zazwyczaj robi to przez siedem, osiem godzin, okazuje się, że szkoła oraz dom zajmują mniej więcej to samo miejsce. Jeśli bowiem idzie na sześć lekcji albo na siedem, co ma miejsce już w starszych klasach gimnazjum oraz w liceum, wówczas zwykle bywa w domu mniej nawet (nie śpiąc) niż w samej szkole albo w drodze do niej, albo na zajęciach dodatkowych w postaci kół zainteresowań itp. Jak więc widać, nie jest bez podstaw stwierdzenie, że szkołę traktować można jako drugi dom. Zwłaszcza że z niektórymi nauczycielami lekcje ma się codziennie – wystarczy spojrzeć na ilość lekcji języka polskiego, matematyki czy też innych bardziej popularnych, takich chociażby jak język obcy. Czy klasa zatem chce, czy nie chce, musi w jakiś sposób ze sobą kooperować. Powstają relacje bardziej lub mniej koleżeńskie, przyjacielskie, a nawet tworzą się pary. Oczywiście nie wszystkie relacje przetrwają siłę czasu, niemniej jednak bardzo często zdarza się tak, że jeśli ktoś z kimś spędził bardzo dużo czasu w tym samym pomieszczeniu (czyli sali, klasie), wtedy nawet jeśli spotka po wielu latach kolegę z klasy, będzie miał z nim o czym porozmawiać. Chodzi o to, że pewne relacje są głębsze niż mogłoby nam się wydawać. I że nawet jeśli z kimś nas już nic nie łączy, okazuje się, że mimo wszystko mamy wiele wspólnego, bo spędziliśmy w pobliżu kilka lat. Warto więc pielęgnować znajomości i to, żeby być z ludźmi na dobrej stopie.

Ulubione przedmioty w szkole

Niektórzy uczniowie nie lubią chodzić do szkoły – rzecz jest jak najbardziej normalna i nic w tym nadzwyczajnego. Część jednak osób mimo że nie przepada za chodzeniem do szkoły, to i tak lubi konkretne przedmioty albo nauczycieli, którzy wykładają te przedmioty, więc siłą rzeczy również same lekcje też. Jakie są najbardziej ulubione przedmioty w szkole? Wszystko zależy od tego, w jakim wieku są uczniowie. Młodsi uczniowie przede wszystkim lubią te lekcje, których jest sporo. Przywiązują się oni bowiem do pań prowadzących z nimi lekcje. A zatem najczęściej lubi się język polski czy też język obcy. W późniejszych latach szkolnych, co zaczyna się późną podstawówką i trwa przez całe gimnazjum, najchętniej uczestniczy się w zajęciach ruchowych. Największą popularnością cieszy się zatem lekcja wychowania fizycznego, ale również takie, podczas których niekoniecznie trzeba wyłącznie siedzieć w ławkach, a można zrobić również jakiś eksperyment, czyli na przykład na fizyce. W klasach późniejszych, w szkole takiej jak liceum czy technikum wiele zależy już od konkretnego profilu. Jeśli ktoś bowiem jest na profilu humanistycznym, bardziej będzie wolał zajęcia z historii czy też lekcje polskiego niż matematyki i na odwrót. Jeśli będzie w klasie matematyczno-informatycznej, istnieje większe prawdopodobieństwo, że do gustu przypadną mu zajęcia związane bezpośrednio z przedmiotami ścisłymi. Jak więc widać, możliwości i różnorodności jest wiele. Ważne, żeby każdy uczeń miał taki przedmiot, który naprawdę bardzo lubi.